Za sprawą wszechobecnych social mediów przeciętny użytkownik Internetu prawie całkowicie (ale nie bezpowrotnie!) stracił kontrolę nad tym, jakie treści są mu pokazywane. Ster przejęły algorytmy, które dbają o interes właścicieli sieci społecznościowych i ich inwestorów, a nie nas, użytkowników. Algorytmy te dbają o to, aby użytkownik spędził na danej platformie jak najwięcej czasu - aby mógł zobaczyć jak najwięcej reklam.

Odcinek #23

Ten sam temat poruszamy w najnowszym odcinku podcastu, którego możecie posłuchać tutaj:

Gdy Facebook zaczął stawać się coraz bardziej popularny, wiele twórców zapraszało swoich fanów na swoje facebookowe strony, aby poprzez centralizację ułatwić kontakt między nimi. Gdy Facebook dla wielu stał się jedynym sposobem na konsumowanie treści online, zaczął ograniczać zasięgi wrzucanych przez strony postów, trzymając odbiorców jako swojego rodzaju zakładników.

Częstym argumentem przeciwko odejściu od Facebooka jest: „skąd będę czerpać wiadomości ze świata i interesujących mnie blogów? Na Facebooku mam wszystko w jednym miejscu”. Tutaj z pomocą przychodzi sprawdzona w boju otwarta technologia: RSS.

Ilustracja. Pokazuje trzymaną w rękach otwartą gazetę z napisem RSS. Dookoła gazety unoszą się ikony różnych stron i aplikacji, które są połączone z gazetą prostymi liniami.

(autor ilustracji: Jan Kryciński)

RSS nie należy do nikogo i nie podlega niczyjej kontroli. Jest otwartym standardem, którego nie można wyłączyć. Jego zasada działania jest prosta:

  • autor strony internetowej może opublikować pod konkretnym adresem URL tzw. kanał RSS lub feed RSS. Jest to plik o określonej strukturze, który zawiera informacje o tym, jakie nowe treści znajdują się aktualnie na stronie. Adres kanału jest następnie umieszczany np. w stopce strony lub w jej metadanych. (Adres kanału RSS naszego bloga to: https://www.internet-czas-dzialac.pl/rss/ )
  • użytkownik dodaje ten adres do listy śledzonych kanałów RSS w swoim Czytniku RSS - czyli aplikacji (webowej, mobilnej, desktopowej...), której zadaniem jest raz na jakiś czas pobrać wszystkie nowe treści ze wszystkich zapisanych w niej kanałów RSS i wyświetlać nieprzeczytane dotychczas wiadomości w jednym miejscu.

Właściwie każdy bardziej znany CMS ma wbudowane wsparcie dla generowania kanałów RSS, dlatego najczęściej łatwe  jest dla administratorów witryny włączenie tej opcji.

Znajdowanie adresu URL kanału RSS danej strony

Duża część programów pełniących funkcję czytnika RSS potrafi sama znaleźć adres URL kanału RSS dla zadanej strony. Wystarczy podać internet-czas-dzialac.pl, a program sam odwiedza tę stronę i szuka na niej kanału RSS. Niektóre strony są jednak napisane w sposób, który utrudnia programom odkrywanie adresu kanału RSS - w takich sytuacjach można spróbować znaleźć ten adres ręcznie.

Adresowi kanału RSS na stronie często towarzyszy jakiś wariant takiego logo:

Ikona RSS

Nie zawsze jest pomarańczowe - np. w stopce Panoptykonu symbol RSS wygląda tak:

Zrzut ekranu stopki strony Panoptykon.pl.  Logo RSS jest czerwone, bez tła, ale zachowuje oryginalny kształt kropki i dwóch fal

Kliknięcie w ikonę RSS na większości stron prowadzi do „groźnie” wyglądającego pliku:

Nie jest to piękny widok - ale nie jest to też widok przeznaczony dla oczu użytkownika, tylko dla czytnika RSS. Warto skorzystać z wtyczki Want my RSS, która sprawia, że przeglądarka ładniej wyświetla zawartość pliku z kanałem RSS:

Widok tego samego pliku RSS po zainstalowaniu w Firefoksie wtyczki Want My RSS

Wtyczka ta też dodaje poręczną ikonę do paska adresu, gdy wykryje, że aktualnie wyświetlana strona posiada jeden lub więcej kanałów RSS:

Podcasty

RSS jest sercem ekosystemu podcastowego. To właśnie RSS sprawia, że podcasty są dostępne w wielu platformach równolegle - autorzy słuchowisk nie muszą wrzucać nowych odcinków do każdej platformy z osobna. Wystarczy, że wrzucą je do jednej platformy, która obsługuje publikowanie kanału RSS z najnowszymi odcinkami, a następnie jednorazowo powiadomią kluczowe platformy o tym, jaki jest adres ich feeda.

Tak działa też nasz podcast! Wrzucamy go na naszą samohostowaną instancję Funkwhale'a. Funkwhale tworzy kanał RSS, o którym wiedzą już Spotify, Google Podcasts, iTunes itp. Wrzucamy odcinek w jedno miejsce, i niedługo potem jest on dostępny wszędzie.

Synchronizacja

Część czytników RSS składa się z dwóch elementów - serwera i klienta. W takiej konfiguracji to serwer automatycznie sprawdza, czy na subskrybowanych przez nas stronach pojawiły się jakieś nowości - nawet, jeżeli urządzenie, na którym mamy zainstalowaną aplikację kliencką, jest wyłączone.

Zaletą tej konfiguracji jest fakt, że do jednego serwera możemy podłączyć kilka urządzeń - dzięki temu wiadomości oznaczone jako przeczytane na jednym z urządzeń nie będą się pojawiać już na reszcie urządzeń podpiętych do tego samego konta.

Jaki czytnik RSS wybrać?

Aplikacji do czytania RSS jest tak dużo i są one tak różnorodne, że o samych aplikacjach klienckich będziemy przygotowywać osobny zestaw materiałów. Poniżej wymieniamy te, które naszym zdaniem są obecnie najbardziej kluczowe:

Nextcloud News

Najłatwiejszy wybór, jeżeli korzystasz już z Nextclouda. News ma prosty interfejs webowy oraz szybko działającą, otwartą aplikację mobilną.

Antennapod

Otwarta aplikacja na Androida używająca RSS do subskrybowania podcastów. Obsługuje automatyczne pobieranie odcinków i wyszukiwanie podcastów w zewnętrznych bazach danych.

SpaRSS

Aplikacja na Androida, która nie potrzebuje do działania żadnego zewnętrznego serwera - pobieranie i przechowywanie wiadomości zachodzi na smartfonie. Jeżeli i tak czytasz wszystkie newsy na telefonie i nie potrzebujesz synchronizować swoich subskrypcji i przeczytanych wiadomości - ta aplikacja może być w sam raz dla Ciebie.

Jeżeli zależy Ci na synchronizacji, istnieje wersja SpaRSS DecSync, która zapisuje wszystkie subskrypcje i informacje o przeczytanych newsach do plików, które można synchronizować z innym urządzeniem mobilnym lub desktopowym FeedReaderem

FeedReader

Desktopowy klient, który potrafi działać samodzielnie oraz synchronizować się z serwerem - zależnie od wybranej konfiguracji. O ile nie ma wyróżniającej go w tłumie innych aplikacji nazwy, o tyle ma estetyczny, szybko działający interfejs i szeroką gamę usług, z którymi potrafi się synchronizować.

Feedly

Zamknięty, scentralizowany klient. Stał się popularny zaraz po zamknięciu Google Readera. Jeżeli synchronizacja pomiędzy urządzeniami jest dla Ciebie koniecznością, a chcesz na szybko zobaczyć, jak działa RSS bez inwestowania czasu lub pieniędzy w samohostowanie własnego rozwiązania - to może być dobry start.

Aplikacja działa w Webie oraz ma aplikacje mobilne na kluczowe platformy.